Są dwie takie moce, które posiada każdy człowiek. Choć niepozorne i „zbyt proste”, potrafią zdziałać cuda!
Wdzięczność
O wdzięczności pisałam już dawno temu tutaj. Dziś jeszcze bardziej doceniam jednak, jak konkretnie skierowana potrafi podwoić, może potroić zadowolenie, satysfakcję i radość z tego, co już jest piękne i dobre w naszym życiu. Sztuczka? Wypowiadaj ją głośno! 😊 A ja – jestem wdzięczna za to, że tu jesteś!
Współczucie
Druga strona tej supermocowej monety to współczucie – a konkretniej, współczucie do samego/samej siebie. Podczas gdy wdzięczność potrafi powiększyć to, co korzystne, samowspółczucie jest zdolne do neutralizowania trudnych emocji, sytuacji, rzeczy, których w życiu doświadczać nie chcemy.
Co ciekawe, szczere współczucie do siebie jest także zdolne udobruchać zranione wewnętrzne dziecko, notorycznego sceptyka, a nawet aspekt z przeszłego życia, który doświadczył traumatycznego zdarzenia. Prowadzeniem takich właśnie procesów samouzdrawiania zajmuję się od lutego tego roku jako Certyfikowany Praktyk metody Compassion Key. 💜
Metoda oczarowała mnie swoją prostotą, ale przede wszystkim jest jedynym sposobem, jaki znalazłam na swojej drodze, który jest w stanie nie tylko dotrzeć do najgłębszych warstw podświadomych programów i tzw. odcisków karmicznych, ale także skutecznie je uwolnić! W moim przypadku jest to ostatni element zdrowotnej układanki i budzi we mnie wielką radość, że mogę się nim podzielić także z innymi. Decyzja o zdobyciu kwalifikacji była dość niespodziewana, ale pierwsze wspaniałe sesje z klientami przekonały mnie, że Compassion Key jest dokładnie tym, czym powinnam się teraz zajmować.
Przez ostatnie lata naprawdę trudno było mi patrzeć na to, jak bliższe i dalsze mi osoby cierpią na różnorakie schorzenia, czy to ciała czy umysłu, czy to młodzi czy starzy, i tak jak ja te blisko 15 lat temu, decydują się na ścieżkę zależności od leków, które tak często na dłuższą metę prowadzą do większych problemów, niż miały naprawić… Byłam bardzo zdeterminowana znaleźć alternatywne i holistyczne rozwiązanie, które działa, i patrząc dziś na stan mojego umysłu i skóry, której przez wiele lat nie umiałam pomóc, jestem gotowa powiedzieć, że je znalazłam.
Oczywiście, że mogę się mylić. Jasne, że to nie musi być coś dla Ciebie. Może Twoja droga jest zupełnie inna.
Jeśli jednak interesuje Cię, jak korzystać ze współczucia i wdzięczności w niemal magiczny sposób, lub po prostu próbowałaś/eś wielu terapii i żadna nie przynosi oczekiwanych rezultatów, zapraszam Cię do rezerwacji bezpłatnej sesji zapoznawczej. Szczegóły i link do mojego kalendarza znajdziesz na podstronie Sesje 1:1.
Zapraszam także do obserwowania mnie na Instagramie na anglojęzycznym profilu @the.key.to.self, gdzie dzielę się ciekawostkami na temat Compassion Key i tego, co nazywam medycyną bądź uzdrawianiem kwantowym.